♥ Mój pierwszy wpis – czyli jak to wszystko się zaczęło …

Długo zastanawiałam się jaki powinien być pierwszy wpis na moim blogu, miałam milion pomysłów ale to ciągle nie było to…

I nagle przyszło olśnienie…

Wiele osób mnie zna taką jak jestem teraz czyli odważną , przebojową , pewną siebie kobietą sukcesu, ale nie zawsze tak było…

Kiedyś byłam zupełnie inną osobą…

Nieśmiałą, nie chcącą wychodzić z domu, zlęknioną, z mnóstwem kompleksów i fobii ;-(

Nie akceptowałam nigdy siebie i swojego ciała, mimo iż ważyłam wtedy ze 40 kg mniej !

I jakoś tak każda kolejna dieta powodująca efekt jojo sprawiała że wychodziłam z niej większa niż jak ją zaczynałam. Potem dwie ciążę po których zostały kolejne kilogramy, a na koniec doszła operacja kręgosłupa przed którą ( czekając na swoją kolej ) spędziłam pół roku przykuta do łóżka, nie mogąc się ruszać…

Wszystko to sprawiło że moja waga przekroczyła tą magiczną trzy cyfrową liczbę…

Miałam stany depresyjne, kilka razy nawet chciałam zakończyć moje życie…

Wsparciem dla mnie był zawsze mój mąż i moja rodzina, byli oni przy mnie w najgorszych momentach mojego życia. Długo nie chciałam dać sobie pomóc, długo nie chciałam skorzystać z pomocy specjalistów. I tak żyjąc sobie takim moim podwójnym życiem – na zewnątrz twarda kobieta prowadząca firmę, w domu, jak nikt nie patrzył płacząca w poduszkę…

Tak, teraz samej mi trudno w to uwierzyć ale taka właśnie byłam !

To na dłuższą metę nie miało szansy na sukces, niespójność wewnętrzna i walka samej ze sobą , niewiara w to że się uda i że mogę być szczęśliwą kobietą doprowadziły moją firmę do bankructwa. Wtedy zwalałam wszystko na gospodarkę, na kryzys, na firmy z którymi współpracowałam i to wszystko na pewno miało wpływ na złą kondycje firmy, ale przede wszystkim miałam w głowie destrukcyjne programy według których nieświadomie działałam i to ja sama sabotowałam swoje życie. Dzisiaj jestem już tego świadoma i robię z tym porządek ale to temat na oddzielny wpis 😉

Moje losy się tak potoczyły, że na mojej drodze pojawili się ludzie dzięki którym udało mi się odkryć siebie i stanąć na nogi !

Pierwszym takim autorytetem był Krzysztof Pauch któremu jestem ogromnie wdzięczna za jego kursy rozwoju osobistego i za to, że otworzył mnie na fascynację potęgą podświadomości i tego, że całe życie się uczymy i to my kreujemy własne życie.

To był początek, dwa lata pracowałam ze sobą, poznając siebie, zmieniając nawyki i mój sposób myślenia. Dużo dobrego zadziało się w tym czasie w moim życiu znalazłam dobra pracę, otworzyłam się na ludzi, zaczęłam prowadzić nawet szkolenia motywacyjne !

Ale przyszedł kolejny kryzys, po raz kolejny wszechświat wystawił mnie na próbę…

Znów wszystko padło, znów zostałam bez niczego, bez pracy, bez pieniędzy i depresja powróciła.

Wtedy byłam załamana, teraz wiem że to było potrzebna abym przewartościowała swoje życie, odnalazła swoją misje życiową i obudziła dziecięce marzenia.

Na mojej drodze właśnie w tym momencie stanęła Aleksandra Domurad i Łukasz Małgowski.

Pracują oni rewelacyjną autorską metodą w której ucząc się pracować z naszymi emocjami docieramy do głębi siebie i zmieniamy to co w naszej głowie, zazwyczaj nieświadomie, powoduję że nie odnosimy sukcesów i nie jesteśmy w pełni szczęśliwymi ludźmi.

To na warsztatach z Olą odkryłam swoją życiową misję jaką jest „Rewolucja w świecie Plus Size” i uszczęśliwianie kobiet na całym świecie” to dzięki jej pomocy określiłam swój cel i nazwałam swoje marzenia.

Zaczęłam rozwijać się dalej i na szkoleniu z Łukaszem Małgowskim określiłam wartości jakimi w życiu się kieruję, pogodziłam się i uporządkowałam swoją przyszłość i nauczyłam się słuchać swojej intuicji – mojego najlepszego przyjaciela <3

Ta dwójka wywróciła moje życie do góry nogami, a ja chcę teraz dać innym to co oni dali mnie…

Dlatego powstał ten blog i to właśnie dlatego dzielę się z Wami moją tak osobistą historią abyście wiedziały że wszystko zaczyna się od naszej głowy, od nas samych i dopiero jak to odkryjemy , zaakceptujemy siebie, będziemy się rozwijać i kochać bezwarunkowo, nasze życie będzie pełne i szczęśliwe !

I ja jestem tutaj aby poprowadzić Was za rękę w tej podróży… ♥

 

5 thoughts on “♥ Mój pierwszy wpis – czyli jak to wszystko się zaczęło …

  1. Asiu, też mam chwile załamania, niewiary w siebie,w świat. Na szczęście coraz rzadziej. My kobiety mamy w sobie więcej siły niż nam się zdaje, czasami tylko musimy głęboko poszukać. Przybijam Ci pionę i jestem w pobliżu jakby co 😉

  2. Jesteś cudowna i wspaniała jako Żona matka …mega sexi kobieta z tęczą pomysłów realizuj je i się nie zmieniaj …jestem Ci bardzo wdzięczna za to ,ze jesteś i motywujesz nas do działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *